Gabinet Dentystyczny

”Nowy Świat”

Gliwice, ul. Nowy Świat 47

Strona główna

O nas

Galeria

Oferta

Rejestracja

Kontakt


Leczenie kanałowe, czyli endodoncja

Dlaczego niektóre zęby dentysta musi leczyć kanałowo?

Niewyleczona próchnica zębów pogłębia ubytek, po dłuższym czasie bakterie z ubytku przedostają się do miazgi zęba. Miazga zęba to żywa tkanka łączna wypełniająca wnętrze zęba, czyli komorę i kanały korzeniowe. Jest ona bogato unerwiona i ukrwiona. Miazga odżywia oraz unerwia twarde tkanki zęba. Naczynia krwionośne wnikają do zęba przez mały otworek na szczycie korzenia, zwany otworem fizjologicznym.
Jeżeli miazga ulegnie zakażeniu rozpoczyna się w niej proces zapalny, który bardzo szybko staje się nieodwracalny. Ostre zapalenie miazgi może przejść w przewlekłe lub w martwicę miazgi. Co może w dalszej konsekwencji doprowadzić do zgorzeli, a nawet ropnia.
W każdej z tych sytuacji jedynym sposobem, aby zachować ząb jest leczenie kanałowe. Leczenie to polega na usunięciu zakażonej lub martwej miazgi poprzez mechaniczne poszerzenie i oczyszczenie kanałów korzeniowych odpowiednimi narzędziami endodontycznymi, wypłukaniu kanałów poprzez zastosowanie chemicznych środków bakteriobójczych. Środki te pomagają też usunąć resztki tkanek miękkich, rozpuszczając je, aby nie przebarwiły zęba. Ostatecznie konieczne jest szczelne wypełnienie kanałów odpowiednimi materiałami, najczęściej gutaperką z uszczelniaczem.
Wokół leczenia kanałowego narosło wiele mitów, które często budzą w pacjentach obawy. Przesądy te pochodzą z XX wieku, kiedy możliwości techniczne i materiałowe były dużo mniejsze (zwłaszcza za żelazną kurtyną).

Mit 1.: Leczenie kanałowe bardzo boli. - Nieprawda.
Leczenie kanałowe wykonuje się w znieczuleniu, i prawie zawsze jest całkowicie bezbolesne. W kilku procentach przypadków, po ustąpieniu znieczulenia pojawić się mogą nieznaczne dolegliwości bólowe, zwykle dobrze reagujące na standardową tabletkę przeciw zapalną. (np. Ibuprofen). Bardzo rzadko w czasie samego leczenia kanałowego pacjent coś poczuje, konieczne jest wtedy zwiększenie dawki środka znieczulającego.
W XX w. gdy stosowano zatruwanie zęba był to proces bolesny, zwłaszcza wykonany bez znieczulenia.

Mit 2.: Leczenie kanałowe wymaga wielu wizyt. - Nieprawda.
Obecnie dążymy do tego, aby leczenie kanałowe zakończyć na pierwszej wizycie. Jeżeli to niemożliwe leczenie kończy się na drugiej wizycie. Takie postępowanie jest najlepsze gdyż minimalizuje ryzyko powtórnego zakażenia kanałów bakteriami pochodzącymi ze śliny. Aktualnie mamy możliwość całkowitego wydezynfekowania kanałów na pierwszej wizycie odpowiednimi płukankami, ultradźwiękami i innymi metodami.
W XX w. faktycznie zalecano zakładanie różnych preparatów dezynfekcyjnych do komory zęba i ich wymianę co tydzień.

Mit 3.: Leczenie kanałowe przebarwia ząb. - Nieprawda.
Jeżeli ząb nie uległ przebarwieniu przed leczeniem, to w wyniku leczenia nie zmieni koloru. Dzisiaj stosowane środki do płukania kanałów mają za zadanie wypłukać wszelkie resztki tkanek miękkich z kanałów i komory zęba. Mają one przy okazji słabe działanie wybielające.
W XX w. gdy nie stosowano tak dużej ilości środków płuczących pozostawione resztki krwi po rozkładzie mogły powodować sinienie zęba. W latach 70-tych stosowano też pasty do wypełniania kanałów przebarwiające ząb.

Mit 4.: Ząb po leczeniu kanałowym jest słaby i nie posłuży zbyt długo. - Nieprawda.
Prawidłowo zabezpieczony po leczeniu endodontycznym ząb, ze szczelną odbudową, przy prawidłowej higienie może służyć wiele, wiele lat.
Faktem jest, że w zębie po leczeniu kanałowym, przy słabej higienie, może się rozwinąć próchnica wtórna, która nie będzie dawać dolegliwości bólowych. Wykonanie korony protetycznej na takim zębie zminimalizuje to ryzyko. Ponadto korona protetyczna zapobiega odłamaniu ściany zęba, dlatego dentyści często zalecają jej wykonanie po leczeniu kanałowym zęba.

Leczenie kanałowe zębów

Leczenie kanałowe zębów (synonim: leczenie endodontyczne; dawniej: leczenie przewodowe) polega na dokładnym oczyszczeniu systemu kanałów korzeniowych z zakażonej bądź obumarłej miazgi.
Miazga to tkanka wewnętrzna zębów nazywana potocznie nerwem. Gdy zostanie zakażona (zwykle przez ubytek próchniczy) może dojść do ostrego zapalenia miazgi, co objawia się trudnym do zniesienia, uporczywym bólem zmuszającym do wizyty w gabinecie stomatologicznym, nawet osobę, która "boi się dentysty". Pacjenci są często tak zmęczeni cierpieniem, że zdesperowani żądają unicestwienia winowajcy poprzez jego usunięcie.
Tymczasem leczenie kanałowe przeprowadzone w znieczuleniu miejscowym likwiduje problem definitywnie i w znacznie bardziej komfortowy sposób. Po leczeniu pacjenci są bardzo zadowoleni, że ząb nie został usunięty i nie chcą nawet myśleć o tym, czego życzyli sobie przychodząc do stomatologa.
Często spotykanym problemem są choroby tkanek okołowierzchołkowych zębów. Jest to stan, w którym dochodzi do ostrej lub przewlekłej infekcji ozębnej potencjalnie niebezpiecznej dla zdrowia, a nawet życia chorego. Dzięki rozwojowi i dostępności stomatologii, a także antybiotykoterapii, znane z literatury XIX w. pojęcie "umarł na fluksję" ma na szczęście wymiar historyczny.
Dzięki rozwojowi techniki opracowano bardzo skuteczne nowoczesne procedury leczenia kanałowego pozwalające zachować wiele zębów dotychczas kwalifikowanych do ekstrakcji. Jest to możliwe dzięki specjalnie do tego celu stworzonym i ciągle udoskonalanym narzędziom kanałowym.
Skuteczność leczenia kanałowego jest wysoka. To procedura sprawdzona i bezpieczna (pod warunkiem przestrzegania odpowiedniej dokładności procedur). To również postępowanie tańsze i mniej inwazyjne niż usunięcie uszkodzonego zęba i zastąpienie go mostem protetycznym, bądź wykonanie implantu.
Prawdą jest również fakt, że jest to procedura czasochłonna (leczenie endodontyczne zęba trzonowego trwa przeciętnie 80-120 minut), wymagająca ponadprzeciętnych umiejętności operatora oraz bardzo wielu drogich narzędzi. Rozważając argumenty za i przeciw w większości przypadków leczenie kanałowe to dobra inwestycja w swoje zdrowie.